Garfielda nie ma

Co się stanie, gdy z dobrze znanego komiksu usuniemy tytułowego kocura?
Poznajcie Jona Arbuckle’a – zdesperowanego, zniszczonego nowoczesnym trybem życia schizofrenika z rozdwojeniem jaźni.
Creepy.

Bez Garfielda widać mocno niepokojącą naturę komiksu; niektórzy sądzą, że kot jest tylko wytworem wyobraźni Jona, który stara się naprawić jego podłe życie. Zupełnie jak w pewnym filmie o ludziach bijących się w piwnicy.
Choć trzeba przyznać, że niektóre paski wypadają autentycznie śmiesznie, nawet biorąc pod uwagę zamysł autora.

Na dość odważny pomysł ukrócenia komiksu o głównego bohatera wpadł Dan ‘Travors’ Walsh, 33-letni irlandzki muzyk, artysta, biznesmen i nerd (przynajmniej sam tak o sobie twierdzi na swoim blogu).
Travors swoje przerobione paski umieszcza w miarę regularnie na głównej stronie projektu Garfield minus Garfield. Od 14 lutego, bo wtedy ukazał się pierwszy z nich, stronę odwiedziło ponad trzysta tysięcy internautów.
Cała inicjatywa wypłynęła poza internety, wywiady z Jimem Davisem (twórcą tych wesołych przygód Jona) i Travorsem znalazły się w amerykańskim Time.
“I think it’s the body of work that makes me laugh — the more you read of these strips, the funnier it gets,” Mr. Davis said. As for Garfield himself, “this makes a compelling argument that maybe he doesn’t need to be there. Less is more.”

Pozostaje mi tylko powiedzieć, że inicjatywa zacna, odkurzenie starych pasków na pewno źle im nie zrobiło, a skoro sam Davis uważa to za ciekawe doświadczenie, nie może być w tym nic złego.
Od niedawna odwiedzam Garfieldminusgarfield.net codziennie i Wam też to polecam ;]
Przy okazji, w internecie pojawiają się już cienkie próby zrobienia z innymi komiksami podobnych fikołków, jak np. Calvin & Hobbes minus Calvin.
Filed under: komiks | 1 Comment
Tags: garfield, jim davis
dobre, nie spodziewałem sie że coś takiego istnieje. Ten ostani co zapodałeś jest taki życiowy, heh…